Rozdział 85: Boże! Jesteś taka ciasna
Gianna
— Możesz się szamotać, kochanie — powiedział Gregorio okrutnym tonem.
— Ale to nie zmieni faktu, że przyjmiesz każdą sekundę tej kary za swoje nieposłuszeństwo — dodał.
Wtedy pojawiła się chęć płaczu i desperacja. Podczas gdy Domenico masował się w szybkim i mocnym tempie, ruchy Gregorio były wolniejsze i głębsze. Patrzyłam urzeczona, jak preejakulat w
















