Rozdział 54: Wyślij mi kontrakt
Gianna
Nie sądzę, bym kiedykolwiek w życiu była tak usatysfakcjonowana jak w tej chwili. Słońce całkowicie już zaszło, co chyba uczyniło widok jeszcze piękniejszym. Wszystkie miejskie budynki odbijały się teraz w tafli oceanu, a sznury małych lampionów na tarasie dopełniały efektu.
Nie jestem do końca pewna, jak znaleźliśmy się w tej pozycji, ale siedzę obecnie obok
















