Rozdział 75: Taka wrażliwa
Gianna
„Unieś obie dłonie nad głowę i chwyć za barierki łóżka. Jeśli puścisz je choćby na sekundę, zanim pozwolę, dołożę do kary, która czeka cię później”.
Jęk wyrwał się z moich ust, gdy poczułam, jak jego język kreśli długą linię wzdłuż lewej strony mojej szyi, ssąc miejsce, gdzie tętni krew, co sprawiło, że mocno zacisnęłam nogi. Robiąc to, co mi nakazano, wyciągnęłam
















