Rozdział 93: Zabawa uderzeniami
Adriano
Zauważając, jak zamyka oczy, a jej ramiona nieco rozluźniają się nad głową, pozwalam moim ustom opaść na szczyt jej ramienia, składając tam pojedynczy pocałunek. Jej skóra wydawała się miękka pod moją, a ja przesunąłem się lekko w bok, kontynuując składanie pocałunków w stronę jej szyi, sycąc się dźwiękiem, jaki wydała, gdy przesunąłem długimi rzemieniami fl
















