Uwaga: To jest fikcja literacka. Imiona, postacie, firmy, miejsca, wydarzenia i incydenty są wytworem wyobraźni autora lub zostały użyte w sposób fikcyjny. Opowieść zawiera treści erotyczne o charakterze seksualnym i nie powinna być czytana przez osoby poniżej 18 roku życia. Xoxo. „Błagaj mnie, żebym cię wziął” – wyszeptał. Jego głos był szorstki, odbijał się echem w moich kościach. „Błagaj mnie, żebym cię zgiął na tej kanapie i pieprzył”. Słowa wyrwały się z moich ust, zanim zdążyłam się nad nimi zastanowić. „Och, tak” – wyszeptałam. „Proszę”. Zatrzymał się. Potem, ku mojemu wiecznemu przerażeniu, cofnął się, zabierając rękę z moich spodni i pozostawiając po sobie mokry, zimny ślad. Głęboki chichot zagrzmiał w jego piersi, zamieniając moje kolana w galaretkę. „Nie” – powiedział. Zajęło mi to sekundę, żeby to do mnie dotarło. „Co?” – krzyknęłam. „Dlaczego? Prosiłeś mnie o to… dlaczego?” I roześmiał się. Roześmiał się ze mnie.

Pierwszy Rozdział

SOPHIA „Nie rozumiem, dlaczego wciąż muszę chodzić na te nudne imprezy, skoro mam już osiemnaście lat.” Mama posyła mi gniewne spojrzenie i popycha z powrotem do garderoby, wręczając mi naręcze nowych sukienek do przymierzenia, zanim zatrzaśnie drzwi przed moją nadąsaną miną. „Większość młodych kobiet dałaby się pokroić, żeby być zapraszaną w miejsca, do których ty masz okazję chodzić dzięki pracy twojego ojca” – krzyczy przez drzwi, jakby dzielił nas mur z cegły, a nie lichutkie drzwi, które nawet nie sięgają podłogi. Ignoruję jej narzekanie i odwracam się do sterty sukienek wieczorowych. Wiem, że brzmię jak rozpieszczony bachor, ale oni ciągają mnie na te cholerne przyjęcia, odkąd byłam wystarczająco duża, żeby się uśmiechać i trzymać buzię na kłódkę. Miec ojca w polityce to losu nie życzyłabym nikomu. Wszyscy zawsze obserwują każdy twój ruch, a ty jesteś nieustannie otoczona przez bogatych dupków, którzy nie potrafią nic innego, jak tylko kłamać i patrzeć na ciebie, jakby potajemnie rozbierali cię w myślach. Zawsze opuszczam te śmieszne rezydencje z poczuciem, że potrzebuję prysznica albo zakazu zbliżania się. Patrząc na sukienki, nawet nie fatyguję się, żeby przymierzyć kilku z nich. Wyglądają, jakby jakaś stara baba oszalała z pistoletem do dżetów. Nie mój styl, mamo. Nie mam już dwunastu lat i nie możesz mnie ubierać jak jakąś cholerną małą królową piękności. Zatrzymuję się, gdy dochodzę do ostatniej. Jest czarna, ma wycięcia po bokach i długie rozcięcie na nodze. To już bardziej w moim stylu, myślę, szybko się rozbierając i przymierzając ją. Otula mnie jak druga skóra i sprawia, że czuję się piekielnie seksowna. Będzie wyglądać oszałamiająco w parze czarnych szpilek. Odwracam się, zauważając, jak bardzo odkryte są plecy, odsłaniając mnóstwo skóry i sprawiając, że moje okrągłe pośladki wyglądają idealnie. Wiem, że to zapewni mi mnóstwo pożądliwych spojrzeń starych dziadów, ale uwielbiam to, jak ta sukienka mnie sprawia, wyrafinowaną i seksowną i jak prawdziwą dorosłą. Poza tym, pieprzyć ich. Czy nie mogę się ubierać, jak chcę, tylko dlatego, że są bandą zboczeńców? Robię kolejny obrót przed lustrem i uśmiecham się. Materiał przylega do moich cycków, sprawiając, że moje twarde sutki są boleśnie widoczne. Może ta impreza nie będzie taka zła jak wszystkie inne. Przynajmniej będę dobrze wyglądać. Przebieram się z powrotem w swoje ubrania i wręczam mamie czarną suknię, kiedy wychodzę. „Tę chcę.” Jej brew marszczy się, gdy jej się przygląda. „Nie wybrałam tej. Pewnie ekspedientka dodała ją przez pomyłkę. Jesteś pewna, że nie chcesz czegoś w bardziej wesołym kolorze, może różowym albo fioletowym?” Powstrzymuję jęk, który chcę wydać, i wymuszam kolejny uśmiech. „Nie. Ta wygląda świetnie. Dzięki, mamo” – dodaję, delikatnie popychając ją do lady, żebyśmy mogły zapłacić i stąd uciec. Ona znowu mierzy wzrokiem suknię, więc mówię: „Mamo, musimy wracać do domu, żebyśmy miały czas się przygotować.” To ją napędza. Impreza jest dopiero za pięć godzin, ale wiem, jak bardzo nie znosi, kiedy się ją pogania. „Okej” – mówi, sięgając już po platynową kartę mojego ojca. Kiedy wracamy do domu, chwytam torby i pędzę do swojego pokoju. Zamykając drzwi, rozkładam się na łóżku i chwytam czytnik e-booków. Mam mnóstwo czasu, żeby przeczytać kilka pikantnych opowiadań, zanim będę musiała się przygotować. Te historie mnie podtrzymują, i z pewnością jest to jedyny seks, jaki ostatnio uprawiam. Dobra, dobra, jedyny seks, jaki kiedykolwiek uprawiałam. Nieważne, moi książkowi chłopcy są cholernie seksowni. Komu potrzebny jest obmacujący nastolatek, który nie wie, co do cholery robi, kiedy mogę czytać i fantazjować o seksownych, starszych mężczyznach, którzy dokładnie wiedzą, co zrobić z cipką, i nie mówię o starszych, zniedołężniałych mężczyznach z miękkim ciałem. Mówię o tych z surową urodą, szerokimi ramionami, typem twardego ciała, które mężczyzna zdobywa po dziesięcioleciach życia i ciężkiej pracy, i wprawnymi dłońmi, które znają kobiecą cipkę lepiej niż ona sama. Może tacy mężczyźni nawet nie istnieją poza książkami. To przygnębiająca myśl, więc odsuwam ją na bok i zaczynam czytać. Nie mija dużo czasu, zanim moje majtki są mokre, i wsuwam rękę do nich i obejmuję moją ociekającą wilgocią cipkę. Leżę na brzuchu, czytając, gdy ocieram się o mięsistą część mojej dłoni, mój łechtaczka tak boli, że ledwo mogę to znieść. Moje biodra kołyszą się delikatnie, gdy się droczę, rozkoszując się uczuciem, że za kilka sekund dojdę, co tak bardzo kocham. Jestem tak pochłonięta tym, co robię, że kiedy moja mama wali w moje drzwi, wydaję zaskoczony okrzyk i szybko chowam czytnik e-booków pod poduszkę. „Tak?” – mówię, mając nadzieję, że nie zauważy, jak zdyszana brzmię. „Mam nadzieję, że jesteś prawie gotowa, kochanie. Musimy wyjść za godzinę.” O kurwa! Jak mogłam pozwolić sobie tak stracić poczucie czasu? „Będę gotowa” – krzyczę, powstrzymując sfrustrowany jęk i wysuwając moją mokrą rękę z majtek, zanim wstanę i pobiegnę pod prysznic. Moja cipka krzyczy na mnie, ale teraz nie ma na to czasu. Poza tym, jeśli mam być szczera, lubię to, jak moja mała pizda pulsuje z potrzeby. Sprawia, że każdy ruch wydaje się tak cholernie pyszny, jakby najmniejszy ruch mógł mnie doprowadzić do szaleństwa. Mimo że się spieszę, poświęcam czas na ogolenie się, chcąc wyglądać i czuć się jak najlepiej w mojej nowej sukience. Kiedy jestem gładka i czysta, owijam się puszystym szlafrokiem i zajmuję się włosami i twarzą, zanim wślizgnę się w skandaliczną suknię i szpilki.

Odkryj więcej niesamowitych treści