Zastanawiał się, czy lubi perwersje. Wyobrażał sobie wszystkie rzeczy, o które by ją błagał, gdyby tylko na to pozwoliła.
W jego głowie przelatywały najróżniejsze zdeprawowane obrazy, gdy lizał i ssał tak dobrze, jak tylko mógł, będąc spętanym.
– Ach, ach, ach! – strofowała go, siadając z powrotem.
– Oddaj je – jęczał jak małe dziecko. Zamilkł, gdy tylko poruszyła się na nim, muskając go swoim led
















