Damien rzucił się na nią, ale mała lisica była szybka. Pisnęła, podskoczyła i przeskoczyła przez łóżko, otwierając drzwi i wybiegając na korytarz. Pognał za nią w całej swojej nagiej chwale. Gówno go to obchodziło. Kiedy ją złapie, ubrania i tak by tylko przeszkadzały.
Ana była całkiem szybka, ale Damien był szybszy. I nie miała gdzie uciec.
Złapał ją na końcu korytarza, tuż przed wejściem do salo
















