– Co? – pyta Alec, niemal jąkając się przy tym słowie.
– Jestem pewna, że nie masz problemów ze sluchem, Alec – mówię z przekąsem, przewracając na niego oczami.
Wszyscy patrzyli na mnie, jakbym postradała zmysły. Jakbym była kosmitką z kosmosu. Szczerze mówiąc, to oni postradali zmysły. Czy myśleli, że łatwo zaakceptuję Aleca? Podkulę ogon i pokłonię się mu, jakbym powinna uważać się za szczęściar
















