Alec.
Uderzam jednego z moich wojowników mocno, czując chorą satysfakcję, gdy słyszę, jak łamie mu się nos. Jęczy, ale to mnie nie powstrzymuje. Zadaję kolejny cios i kolejny, aż ląduje na podłodze.
– Wstawaj, Brady – rozkazałem, ale on tego nie zrobił.
Wiem, że go cisnę, ale jest jednym z moich najlepszych wojowników i powinien być w stanie, kurwa, dotrzymać mi kroku.
Wkurza mnie, kiedy nie wstaj
















