Jego słowa dzwonią mi w uszach. Rozumiem, co mówi. Rozumiem słowa, ale nie potrafię pojąć ich znaczenia.
Adoptowana. Adoptowana.
Jak to adoptowana? Ze wszystkiego, co się wydarzyło, ani razu nie przeszło mi przez myśl, że mogę nie być biologicznym dzieckiem moich rodziców.
– J-jak? – wyjąkałam słowa, próbując zrozumieć to, co mi właśnie powiedział.
– Billy i Christine nie mogli mieć dzieci – zaczy
















