Sadie.
Używam przesuwnych drzwi, by wejść do mojego pokoju przez balkon. Powoli podchodzę do wysokiego lustra i w milczeniu przyglądam się sobie.
Byłam zdezorientowana tym, co się stało, i tym, czym u diabła byłam. Obracam się w prawo, potem w lewo i sprawdzam białą parę skrzydeł, które miałam na plecach. Zawsze myślałam, że anioły to tylko fikcja, co – jak się nad tym zastanowić – jest zabawne, s
















