Nieznajoma.
Westchnęłam, opierając się wygodnie w fotelu i wpatrując w punkt na moim mahoniowym biurku. Jak już mówiłam, wszystko szło zgodnie z planem, ale wciąż nie wiedziałam, jak sprowadzić go z powrotem w pełni.
Jak na razie odkryłam, że potrzebuję jej. Potrzebuję jej mocy. Moja matka rzuciła na niego zaklęcie. Takie, które nie rozpoznaje mojej mocy. Innymi słowy, nie mogę użyć swojej siły, b
















