Gdy decyduję o swoim następnym kroku, wychodzę z pokoju i schodzę na dół. Węsząc w powietrzu, z łatwością lokalizuję Micah, więc kieruję się w jego stronę. Był w swoim biurze. W większości watah beta i gamma mieli własne biura. Wataha Aleca nie różniła się pod tym względem. Pukam delikatnie, a gdy słyszę jego głos zapraszający do środka, wchodzę.
– Cześć, Micah. – Opadam na jedno z krzeseł obok je
















