– Co ty właśnie powiedziałaś? – warknąłem, czując narastający gniew.
Musiałem źle usłyszeć, prawda? Nie ma, kurwa, mowy, żeby Micah zdradził mnie w ten sposób. Nie po latach przyjaźni. Nie po tym, jak widział, przez co przeszedłem przez Sadie i jej intrygi.
– Powiedziałam wiele rzeczy – odwarknęła, a jej oczy ciskały gromy. – Musisz być nieco bardziej precyzyjny.
Zwróciłem się do niej i warknąłem,
















