Sadie
Dzień wcześniej.
Łzy napłynęły mi do oczu, gdy zaczęłam pakować nieliczny dobytek, jaki posiadałam. Technicznie rzecz biorąc, te rzeczy nie były moje. Większość stanowiły ubrania pożyczone od Raven, ale to nie miało teraz znaczenia.
Ocieram wściekłe łzy i pakuję się dalej. Bogini, jak ja nienawidzę Aleca. Wszystko, co się działo, było jego pieprzoną winą. Opuszczałam miejsce, które znałam, i
















