Alec.
Kiedy zobaczyłem dziś samochód Micaha, nigdy nie spodziewałem się, że to Sadie będzie go używać. Nie spodziewałem się też, że dzień skończy się w ten sposób.
Miałem w mieście do załatwienia kilka spraw z niektórymi sąsiednimi alfami. Pojechałem też do swojej firmy, żeby sprawdzić, jak idą interesy, biorąc pod uwagę, że nie było mnie w biurze od tygodni. Ufałem moim pracownikom, ale dobrze by
















