– Co?
Kładę Aspen na łóżku i przykrywam ją. Potem odwracam się i po prostu gapię w ścianę, w całkowitym szoku. Nie mogę w nią uwierzyć. Szczerze nie mogę. Nie ma jej od wczoraj i to wszystko, co może mi powiedzieć? To wszystko, co może z siebie wydusić?
– Co: „co”?
– Dlaczego jesteś w szpitalnej koszuli? – Zadaje własne pytanie, unikając mojego. Dopiero wtedy zdaję sobie sprawę, że ją mam na sobie
















