Sadie
– Obserwuj go uważnie – mruknęła Nyx, patrząc na Johna, jakbyśmy my byli drapieżnikami, a on ofiarą. – Widzisz, jak faworyzuje jedną stronę? – zapytała.
Skinęłam głową. – Tak.
– Jego druga strona to luka, której potrzebujesz. Jeśli uda ci się zadać silne kopnięcie w lewą stronę, zaskoczysz go na tyle, by go pokonać.
Rozumiem, o co jej chodzi. Kontynuuję atakowanie jego silnej strony, po czym
















