Sadie.
Prawie nie zmrużyłam oka zeszłej nocy, co widać po worach pod moimi oczami. Nie zaznałam chwili odpoczynku ani spokoju, odkąd Alec ponownie wkroczył w moje życie.
Gdybym wiedziała, ile gówna spadnie na mnie wraz z jego powrotem, wyprowadziłabym się na inny kontynent. Do diabła, na inną planetę, gdyby to było możliwe.
Chcę, żeby moje życie wróciło do tej prostoty sprzed kilku tygodni. Jasne,
















