Tammy odetchnęła z ulgą, gdy wróciła do domu. W powietrzu unosił się delikatny zapach mleka.
Nikt poza Sereną nie wiedział, gdzie mieszka. To była niczym święta przystań, której nikt nie mógł naruszyć.
Nie, nie przystań, a raczej chwiejna barka.
Duże miasto jak Rheinsville było jak więzienie zbudowane przez Roberta. Miał miasto w garści. Nie było mowy o ucieczce.
Parkgrove było jak piekielna dziur
















