– Zadzwoń, jeśli będziesz czegoś potrzebować! – pouczyła Fran.
Tammy roześmiała się i powiedziała: – Powinno być dobrze. Nie martw się. Powinnaś iść spać!
Potem włożyła buty, otworzyła drzwi i wyszła.
Gdy się odwróciła i podniosła głowę, powstrzymała się od natychmiastowego ruszenia do przodu. Zamarła, widząc Roberta, który się do niej zbliżał.
Twarz Tammy pobladła.
Lekko zadrżała.
Dlaczego Robert
















