– Jak śmiesz! – wykrzyknęła Yvonne wściekła.
– Panno Watt, czyżby pani myślała, że może pani ot tak, z kaprysu, spoliczkować kogoś? To elementarne maniery. Oddaję pani ten policzek. W końcu nie lubię wykorzystywać innych! – odparła Tammy, nie zamierzając się podporządkowywać.
Z trwogą podszedł dyrektor stacji telewizyjnej i skarcił Tammy. Zapytał:
– Zwariowałaś? Wiesz, kim jest Yvonne? To narze
















