Tammy zatrzymała się, a jej kręgosłup zamarł. Powoli się odwróciła i zobaczyła, że Robert wstał z krzesła.
Podszedł do niej.
Jego przytłaczająca aura stawała się coraz silniejsza, im bliżej był. Serce Tammy waliło jak młot, a oddech stał się szybszy. Kiedy Robert stanął przed nią, jego obecność była tak silna, że musiała cofnąć się o krok.
W następnej sekundzie chwycił ją za nadgarstek, który zost
















