Twarz Roberta znalazła się nad nią. Jego jabłko Adama wyglądało seksownie z tej perspektywy, a ostra linia szczęki sprawiała, że wyglądał jak posąg. Z kolei te wąskie usta zdawały się sugerować bezwzględność.
– Panie Stone? – Tammy nie była pewna, co się dzieje.
– Nie daj się tym poruszyć – powiedział chłodno Robert.
Tammy ugryzła wargi i nie śmiała poruszyć ani jednym mięśniem.
Czy to nie był
















