„…Tammy.”
Benjamin, ze swoim pulchnym ciałkiem, zszedł z krzesła i podszedł do Liama. Pociągnął go za rękaw i powiedział: „To… pyszne” i z mocą pokiwał głową, zachęcając go.
Liam spuścił głowę i z wahaniem spojrzał na marchewkę w swojej misce. Wziął widelec i nadział marchewkę. Włożył ją do ust i zaczął żuć.
Początkowo wyglądał, jakby żuł lekarstwo. Kiedy jednak zdał sobie sprawę, że jest całki
















