Przed drzwiami pojawiły się czarne oksfordy. Następnie, drzwi do pokoju otworzyły się bezszelestnie. Poryw wiatru poruszył rogiem zasłony.
W pokoju pojawił się długi i smukły cień, emanujący niebezpieczną obecnością.
Tammy, która spała mocno w łóżku, nie wyczuwała zbliżającego się zagrożenia.
Zamykające się drzwi wydały cichy dźwięk.
Chociaż Tammy spała głęboko, nie była całkowicie odcięta od
















