"..." Tammy patrzyła na Jenny ze zaciśniętymi pięściami. Zastanawiała się, czy powinna być poruszona harmonijną atmosferą panującą w sekretariacie.
Jednak to ona samotnie dźwigała ten ból…
Tammy poszła do wyznaczonej spiżarni, aby zrobić Robertowi kawę. Była w tym niemal tak wprawna jak barista.
Pomyślała, żeby dodać trochę soli do kawy. Wtedy na pewno nie musiałaby już robić kawy po raz kolejn
















