Kiedy wszedł, powietrze aż drżało. Jego silna obecność wpłynęła na wszystkich i wypełniła hol, utrudniając oddychanie.
Tammy usilnie powstrzymywała się od patrzenia na niego, gdy wchodził. Pomyślała, że ten mężczyzna ma takie długie nogi. Oniemiała, gdy podniosła wzrok i zobaczyła tę znajomą, przystojną i chłodną twarz.
– To znowu on?
– To pan Stone... prawda? – Tak się do niego zwracali podczas rozmowy kwalifikacyjnej.
Jednak jak to możliwe, że jest szefem The KING Group?
Wtedy Tammy coś sobie przypomniała. Mindy mówiła, że będą przeprowadzać rozmowę kwalifikacyjną z VIP-em, Robertem Stone'em, który jest osobą u władzy w The KING Group!
Jaki pech!
Tammy poczuła się nieswojo i szybko spuściła wzrok, mając nadzieję, że Robert nie zobaczy jej twarzy.
Andy, który szedł za Robertem, zauważył nową twarz. Był oszołomiony, widząc, że to ona.
Następnie spojrzał na pana Stone'a. Pan Stone rzeczywiście zauważył nową osobę, ale szybko odwrócił wzrok.
Tammy podniosła wzrok dopiero, gdy Robert, otoczony przez ochroniarzy, wszedł do osobistej windy.
Pierwszą rzeczą, którą chciała zrobić, było...
– Co? Chcesz zrezygnować? Żartujesz sobie? – powiedziała niezadowolona Kimberly, siedząca przy biurku.
– Nie... Nie.
– Podaj mi powód.
– ... – „Powód? Przecież nie mogę im powiedzieć, że jestem przerażona. Nie mogę im powiedzieć, że odchodzę, bo przespałam się z osobą u władzy w The KING Group i mam z nim dzieci!”
– Czy wiesz, że wybrałam cię spośród ponad 50 kandydatów?
– ... – Tammy o tym nie wiedziała. Jeśli było 50 osób chętnych do pracy w recepcji, to oczywiste, że nawet proste stanowisko w The KING Group było popularne.
– Jeśli nie masz powodu, zostań na razie! Potrzebuję trochę czasu, żeby znaleźć kogoś, kto robi dobre wrażenie. Jesteś niedorzeczna! Wybrałam cię spośród tylu innych kandydatów, a ty chcesz zrezygnować w pierwszym dniu pracy. Wynoś się!
– Tak... – Tammy zamilkła i wyszła z pokoju.
Pocieszyła się myślą, że Robert prawdopodobnie jej nie rozpoznał. W takim razie nie ma sensu panikować.
Postanowiła, że odejdzie, gdy Kimberly znajdzie zastępstwo.
W końcu to był jej pierwszy dzień w pracy. Poza tym Tammy poczuła ekscytację związaną z nową pracą, choć jednocześnie była przerażona.
Czy powinna poszukać nowej pracy?
Tammy była zamyślona, gdy szła w kierunku stacji metra. Wtedy usłyszała, że ludzie robią dużo hałasu.
Zobaczyła starszego mężczyznę siedzącego w czarnym Rolls-Royce Phantom. Opierał się o samochód. Rozpaczał, bo uderzył się w nogę. Powiedział: – Uderzyłeś mnie w nogę, płać teraz, albo stąd nie pójdę!
Inny mężczyzna, który stał obok niego, wściekle powiedział: – Mój samochód nawet się nie ruszył, jak mogłem cię uderzyć w nogę? To oszustwo!
– Uderzyłeś mnie w nogę, a teraz się wypierasz? Jeśli nie zapłacisz, nie pójdę stąd!
Tammy zobaczyła, co się dzieje. Szybko podeszła do nich i powiedziała: – Jak możesz tak robić starszemu człowiekowi? Chcesz znęcać się nad staruszkiem?
Wtedy staruszek powiedział: – Ta dziewczyna ma rację! Płać mi teraz, albo zostanę tu aż do śmierci!
Robert wyszedł z klubu. Stał w drzwiach wysoki, silny i dobrze zbudowany, z silną prezencją. Obserwował scenę swoimi bystrymi i głębokimi czarnymi oczami.
Gdy Andy chciał podejść do miejsca zdarzenia, Robert lekko podniósł rękę, aby go powstrzymać.
– Panie Stone... – Andy zobaczył ostry profil Roberta. Wyglądało na to, że chciał coś powiedzieć.
Ta dziewczyna ewidentnie się wtrąca, nie mając pojęcia, co się stało. Jest zbyt naiwna.
















