"Wracajmy do domu i porozmawiajmy."
Wsadzili Terry'ego do samochodu wraz z sześciorgiem dzieci. Wszyscy trzymali w rękach słodkiego kotka-lizaka, co było uroczym widokiem.
Jednak Terry nie miał żadnego lizaka.
Siedział cicho i wpatrywał się w lizaki w ich dłoniach. Aż nadto jasne było, czego pragnie.
Benjamin spojrzał na Terry'ego, potem na lizaka w swojej dłoni. Następnie podał go Terry'emu, mówi
















