"Ty!" Nikt nigdy wcześniej tak nie zbeształ Jamesa. Był tak wściekły, że aż poczerwieniał na twarzy.
Tammy patrzyła na niego tak, jakby mówiła: "Zwolnij mnie! Szybko mnie zwolnij!"
"Ha!" Ktoś się zaśmiał.
James odwrócił się, żeby zobaczyć, kto ma czelność się śmiać. Kiedy zobaczył, kto to był, zamarł.
Źrenice Tammy zwęziły się, przestraszone przez ciemny cień.
Robert i Andy stali na drugim ko
















