Gdyby nie szóstka dzieci

Gdyby nie szóstka dzieci

Autor: Jakub Szymański

Chapter 4 I've Admired Mr. Stone For A Long Time
Autor: Jakub Szymański
13 cze 2025
Mindy od razu wiedziała, co to znaczy, i natychmiast powiedziała: „Zaczynam, Tammy, włącz kamerę!” Tammy otrząsnęła się z oszołomienia, spocona. Uruchomiła kamerę i wycelowała w przystojnego, ale nieodgadnionego Roberta Stone'a. Ręce Tammy drżały, gdy celowała kamerą w jego twarz. Niemal ją upuściła, gdy Robert spojrzał na nią przeszywającym wzrokiem. Podczas gdy Mindy przeprowadzała z nim wywiad, Tammy rozpadała się, myśląc sobie: „Gdyby to były dwie różne osoby, nie byłyby tak do siebie podobne, prawda?”. Mimo że minęły trzy lata, wciąż doskonale pamiętała jego twarz. W pubie była pijana i zdezorientowana. Musiała go wtedy pomylić z żigolakiem! Miała nadzieję, że jej nie rozpozna! „Panie Stone, czy mogę zadać panu jeszcze jedno pytanie dotyczące pana związków romantycznych? To coś dodatkowego, jeśli pan się zgodzi, może pan też odmówić, jeśli nie ma pan na to ochoty”. „Proszę”. „Jest pan młody, niezwykle bogaty i pożądany przez wiele kobiet w Rheinsville. Czy ma pan dziewczynę? A może była ktoś, kto zrobił na panu wrażenie?” Mindy była nerwowa po zadaniu pytania. Nawet Tammy, która stała za nią, to wyczuła. Wzrok Tammy oderwał się od wizjera, gdy obróciła się, by spojrzeć na majestatycznie wyglądającego mężczyznę. Rzeczywiście, miał bardzo przystojną twarz. Jednak był w nim chłód i dystans, które sprawiały, że wydawał się niebezpieczny. To właśnie sprawiało, że ludzie się go bali. Mimo to wiele kobiet w Rheinsville rzuciłoby się na niego. VIP-y takie jak on z pewnością mają wiele dziewczyn. „Tak” – powiedział groźnym, głębokim tonem. „Ciekawe, kim jest ta szczęściara?” Tammy była zdenerwowana. Trzymała kamerę tak mocno, że jej ręce zbielały. Pośród nerwów usłyszała, jak Robert mówi: „Bez komentarza”. Mindy zazdrościła tej, kimkolwiek ona była, i nie poddawała się jeszcze. Gdyby nie praca, nie miałaby okazji zbliżyć się tak blisko Roberta. Poza tym walczyła z koleżankami o szansę przeprowadzenia z nim wywiadu. Zmieniła temat: „Panie Stone, czy mam zaszczyt zjeść z panem dziś wieczorem kolację?” Tammy była oszołomiona. Pomyślała: „To nie ma nic wspólnego z wywiadem, prawda?”. Nie była pewna, czy powinna w tym momencie wyłączyć kamerę. „Podziwiam pana od dawna, panie Stone. Ja też mogę być pana kobietą. Jestem bardzo posłuszna…” Mówiąc to, Mindy rozpięła bluzkę. Jej piersi zostały odsłonięte. „…” Usta Tammy otworzyły się tak szeroko, że można było włożyć do nich jajko. „Ta kobieta jest szalona!”. „Wyrzucić ją” – powiedział bezwzględnie Robert. Gdy Andy podniósł rękę, ochroniarze ruszyli naprzód. Podnieśli Mindy i wyrzucili ją. Słychać było krzyki Mindy, gdy ją wyrzucali. Nie dbali o to, że jest płci pięknej. Tammy otrząsnęła się po kilku sekundach szoku spowodowanego tym, co się właśnie wydarzyło. Przeprosiła natychmiast: „Dziękuję za poświęcony czas i udzielenie wywiadu, do widzenia!” i wyszła. Wzięła kamerę i wyszła, nie patrząc na nikogo. Robert patrzył na nią swoimi czarnymi, ostrymi oczami. Jego spojrzenie wydawało się tak namiętne, a zarazem niebezpieczne; było nieodgadnione. Andy zauważył, że pan Stone wciąż patrzy na dziewczynę, która trzymała kamerę. To było bardzo nietypowe. „Jeśli ośmielisz się pisnąć o tym słowo, jesteś martwa” – powiedziała Mindy. „Tak”. Tammy w ogóle nie obchodziło to, co zrobiła Mindy. Myślała tylko o swoim problemie.

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki