Myślała, że odprowadzi wzrokiem Roberta i jego świtę, a potem wróci do domu babci. Jednak nie wydawało się to prawdopodobne.
…
Ochroniarz czekał z otwartymi drzwiami i nie zamierzał ich zamknąć, dopóki nie wsiądzie do samochodu. Dlatego nie miała wyboru.
Tammy zacisnęła usta i wsiadła do auta.
Następnie Robert i jego świta opuścili hotel.
Jechała od około pięćdziesięciu metrów, a w brzuchu Ta
















