Robert stanął przed nią wysoki, a jego cień całkowicie okrył jej smukłe ciało.
Tammy patrzyła prosto przed siebie, a jej serce niemal przestało bić. Wszystko nagle zwolniło, a jej brakowało tchu.
Tammy zdołała zebrać myśli, gdy Andy otworzył drzwi, ale było już za późno.
Po otwarciu drzwi Robert minął ją i wszedł do sali konferencyjnej.
Powiew wiatru musnął jej policzki i był paląco gorący.
"
















