Myślała z pełną świadomością, że w każdej chwili ktoś może wejść do sali konferencyjnej.
Jeśli ktoś otworzy drzwi i to zobaczy, będzie to zbyt żenujące!
Tammy próbowała wstać. Robert trzymał jej brodę palcami. Jego palce były zimne, a uścisk pewny. Przybliżył swoją przystojną twarz i wyszeptał: "Nie wiesz? Chcesz, żebym podarł twoje ubranie i przypomniał ci to uczucie jeszcze raz?"
Tammy drżała. P
















