Tammy zadrżała. Ta przemoc budziła w niej odrazę. Była jednak zbyt słaba, by się bronić.
Dlaczego nie chciał jej puścić?
To, co nastąpiło potem, ją zaskoczyło. Coś pysznego wślizgnęło się do jej ust podczas pocałunku. Nawilżyło jej usta, a następnie spłynęło do przełyku i w końcu trafiło do żołądka. Żołądek wchłonął wszystko.
Pierwszy kęs, drugi kęs i trzeci kęs. Burczenie w brzuchu powoli ustawał
















