Gorzka gra kapitana

Gorzka gra kapitana

Autor: Aeliana Moreau

Rozdział 2: Perspektywa CLARY
Autor: Aeliana Moreau
23 lip 2026
Rozdział 2: PERSPEKTYWA CLARY "Nie idę na ten mecz. O czym ja, do kurwy nędzy, myślałam?" Uderzyłam czołem w biurko tak mocno, że aż zatrząsł się monitor. Podejmowanie życiowych decyzji na podstawie zdjęcia w magazynie? To był nowy poziom dna, nawet jak na mnie. Stella nawet nie podniosła wzroku znad komputera. "Teraz nie możesz się wycofać. Już się zgodziłaś." "Zmotywowałam się do wyjazdu, bo zobaczyłam w magazynie jakiegoś gorącego faceta. W magazynie, Stello. To szaleństwo." "I?" Nadal pisała. "Uważam, że to całkowicie racjonalne. Nie codziennie ktoś znajduje kogoś na pocieszenie w zaledwie kilka sekund po rozstaniu." "Nie szukam nikogo na pocieszenie—" "To co chcesz robić? Siedzieć tu i analizować wszystko, aż wmówisz sobie, że zdrada Rhysa była twoją winą?" Przestała pisać. Odwróciła się, by na mnie spojrzeć. "Bo widzę, że to już się dzieje. Robisz to co zwykle, nakręcasz się." Miała rację. "A co, jeśli nie byłam dla niego wystarczająco obecna?" Słowa same wylały się z moich ust. "A co, jeśli związek na odległość był zbyt trudny—" "Dobra, przestań. Zatrzymaj się w tym miejscu." Stella wstała i oparła się o moje biurko. "Powiem to tylko raz. Przestań zachowywać się jak żałosna suka płacząca nad przeciętnym fiutem." Moje usta z hukiem się zamknęły. "Mówię poważnie, Claro. Rhys Kincaid jest przeciętny w hokeja, przeciętny w łóżku — tak, powiedziałaś mi, będąc pijana winem, nie zaprzeczaj — i najwyraźniej przeciętny w byciu wiernym. Spędziłaś dwa lata, stojąc w deszczu na jego treningach. Jeździłaś po trzy godziny, żeby patrzeć, jak grzeje ławkę. I w ten sposób ci się odwdzięcza? Pierdolić go." "Wiem, ale—" "Żadne ale. Jedziesz do Seattle. Obiecałaś Declanowi miesiące temu, że będziesz na jego pierwszym meczu w NHL. Ta obietnica nie miała nic wspólnego z Rhysem, a wszystko wspólnego z twoim bratem, który zawsze cię wspierał." W tej kwestii też miała rację. Declan prosił mnie, bym przychodziła na mecze, odkąd podpisał kontrakt z drużyną farmerską. Wtedy wizja jego awansu do NHL wydawała się słodką fantazją. Teraz stała się rzeczywistością, a ja obiecałam, że tam będę. "Okej, rozumiem." Ale teraz już się uśmiechałam, tak odrobinę. "Dobrze. A teraz przestań się nakręcać i—" Urwała w połowie zdania, jej wzrok skupił się na czymś za mną. "O kurwa." Odwróciłam się, by podążyć za jej spojrzeniem. Telewizor. A tam, wypełniając cały ekran, była twarz Rhysa. Żołądek skurczył mi się gwałtownie. Wyglądał dobrze. Oczywiście, że wyglądał dobrze. Blond włosy idealnie ułożone, szare oczy, które w świetle kamer wydawały się niemal srebrne. Ale to nie z tego powodu wstrzymałam oddech. Bo wciśnięta pod jego ramię, przytulona do jego boku, jakby tam było jej miejsce, stała kobieta. Oszałamiająca. Blond włosy opadające idealnymi falami, czerwona sukienka opasająca każdą krągłość. Śmiała się. Z głową odchyloną do tyłu i dłonią spoczywającą na piersi Rhysa, z rozstawionymi palcami, jakby do niej należał. A te włosy — wyglądały dokładnie tak samo jak te, które widziałam spływające po jej plecach podczas tamtej wideorozmowy. "Rhys Kincaid został zauważony zeszłej nocy na pokładzie prywatnego statku wycieczkowego ze swoją rzekomą nową dziewczyną, Livią Voss" — głos reportera wypełnił biuro. Pod jej twarzą pojawił się biały tekst. Livia Voss, 23 lata Voss. "Ona jest z nim spokrewniona" – wyszeptałam. Palce Stelli już latały po klawiaturze. "Daj mi sprawdzić — oh. O kurwa. Claro." Odwróciła monitor w moją stronę. Kaelen Voss - Najlepszy zawodnik NHL w Seattle Wolves. Jedna siostra: Livia Voss, 23 lata. I było zdjęcie. Ujęcie z akcji. Kaelen na lodzie, bez kasku, z włosami pociemniałymi od potu, zaciśniętą szczęką. Oczy lśniły furią. Wyglądał niebezpiecznie. Potężnie. I widziałam już to zdjęcie. To uświadomienie uderzyło we mnie z siłą. "Claro?" Głos Stelli wydawał się dobiegać z daleka. Sześć miesięcy po tym, jak Rhys i ja zaczęliśmy się spotykać. Szukałam długopisu w jego torbie treningowej, kiedy znalazłam zdjęcie wsunięte do notatnika. Złożone. Ukryte. To zdjęcie. "Kto to jest?" zapytałam wtedy. Rhys wyrwał mi je z rąk. Jego twarz poczerwieniała, a szczęka była zaciśnięta. "Nie dotykaj tego." Jego głos był ostry. "Nigdy nie grzeb w moich rzeczach, Claro." Później złagodniał. Pocałował mnie w czoło, powiedział, że jest zestresowany. Ale nigdy nie wyjaśnił kwestii tamtego zdjęcia. A ja o tym zapomniałam. Aż do teraz. "Już go kiedyś widziałam" – wyszeptałam. "Co?" "Kaelena. To zdjęcie. Rhys je miał. Ukryte w swojej torbie treningowej. Półtora roku temu. Znalazłam je przez przypadek, a on wpadł w panikę. Zrobił się dziwny i defensywny." Oczy Stelli się rozszerzyły. "Więc Rhys przez cały wasz związek miał obsesję na punkcie Kaelena?" Żołądek wywrócił mi się do góry nogami. "Myślisz, że jest z Livią po to, żeby zbliżyć się do Kaelena?" "O mój boże. To ma sens." Stella już włączała Instagrama Livii. "Spójrz na to." Zdjęcie za zdjęciem. Livia na meczach, w lożach VIP, otoczona zawodnikami. I na kilku z nich, stojący w tle, nieco nieostry— Kaelen. "Rhys to zobaczył. Użył jej, żeby zyskać dostęp." "Nigdy nie byłam wystarczająca, ponieważ nie miałam powiązań z odpowiednimi ludźmi." "Hej." Stella chwyciła mnie za twarz. "Nawet nie próbuj. Rhys to goniący za statusem kawał gówna, który wykorzystuje ludzi. Byłaś dla niego za dobra." Mój telefon zawibrował na biurku. Mail. Od… Rhysa. Nie chciałam go otwierać. Ale i tak to zrobiłam. „Przykro mi, Claro. Nigdy nie chciałem, żeby to się tak skończyło. Ale osiągnąłem nowy poziom w mojej karierze i potrzebuję kogoś, kto potrafi temu sprostać. Kogoś kompetentnego, by pomóc mi w rozwoju. Byłaś dla mnie wspaniała na tamtym etapie, ale teraz potrzebuję czegoś więcej. Mam nadzieję, że zrozumiesz.” Telefon wyślizgnął mi się z palców. Kogoś kompetentnego. Właśnie powiedział mi, że nie jestem wystarczająco kompetentna. Po dwóch latach. Po tym wszystkim. Stella wyrwała mi telefon, a wyraz jej twarzy zmienił się ze zmartwienia w czystą furię. "Po tym, jak przyłapałaś go na zdradzie, wysyła ci maila z zerwaniem? Nazywając cię niekompetentną?" Nie mogłam złapać tchu. "Czekaj. Jest tego więcej." Przewijała teraz coś na swoim telefonie. "Sprawdzałam go od wczoraj. Znalazłam jego oznaczone zdjęcia na Instagramie, te, z których próbował usunąć znaczniki. Claro. Spójrz." Zdjęcie. Rhys. Z kobietą. Rude włosy. Nie Livia. Ktoś inny. Domek na plaży, ramiona splecione wokół siebie, usta złączone w pocałunku. Znacznik czasu wskazywał, że to było dziewięć miesięcy temu. "Dziewięć miesięcy" – wyszeptałam. "Jest jeszcze jedno. Sprzed dwóch miesięcy. Inna dziewczyna. Kurwa, Claro, w zeszłym roku było co najmniej pięć różnych kobiet." Wpatrywałam się w ekran. W dowód. W schemat. "Pójdziesz na ten mecz." Jej oczy były zawzięte. "Wejdziesz tam, wyglądając absolutnie zniewalająco. Z podniesioną głową." "Nie chcę zemsty—" "Tu nie chodzi o zemstę. Tu chodzi o to, żebyś sobie przypomniała, kim do kurwy nędzy jesteś." Ścisnęła moje ramię. "Jesteś Clara Vance. Jesteś mądra, jesteś piękna, nie przyjmujesz od nikogo żadnego gówna, kiedy nie jesteś manipulowana przez przeciętnych facetów." Ponownie spojrzałam na tego maila. Kogoś kompetentnego. Pierdolić go. "Idę" – powiedziałam. Stella się uśmiechnęła. "O to chodzi." "Jadę, żeby wesprzeć Declana. Mój przyrodni brat był dla mnie zawsze dobry, a ja mu obiecałam, że tam będę." Mój głos nabrał siły. "I będę wyglądać tak zajebiście dobrze, że jeśli Rhys mnie zobaczy, udławi się własnym gównem." Wzięłam oddech. Po raz pierwszy od tamtej wideorozmowy nie czułam, że zapada mi się klatka piersiowa. To uczucie przypominało gniew. Zrobiłam pauzę, zerkając ponownie na zdjęcie Kaelena na komputerze Stelli. Te zimne, niebieskie oczy. Ta niebezpieczna energia. Mężczyzna, którego siostrę Rhys wykorzystywał. Mężczyzna, którego nienawidził mój ojczym. Mężczyzna, który w jakiś sposób zaplątał się w to wszystko, nie wiedząc nawet o moim istnieniu. "A Kaelen?" – zapytałam cicho. Stella uniosła brew. "Myślę, że Kaelen jest dokładnie tym, o kim powinnaś myśleć."

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki