Rozdział 82: P.O.W. CLARY
– Więc.
Stella obróciła się na krześle w moją stronę, a ja czułam, jak jej wzrok wypala dziurę w boku mojej twarzy, mimo że odmawiałam oderwania oczu od laptopa.
– Więc co? – zapytałam, zawzięcie pisząc na klawiaturze i udając, że arkusz kalkulacyjny przede mną to najbardziej fascynująca rzecz na świecie.
– Wiesz dobrze, że coś przede mną ukrywasz.
– Niczego nie ukrywam,
















