Rozdział 38: Perspektywa Klary
W samochodzie panowała cisza.
Uruchomił silnik i włączył się do ruchu. Żadne z nas się nie odzywało. Napięcie było tak gęste, że niemal się nim krztusiłam. Wpatrywałam się w drogę, w mijane budynki, gdziekolwiek, byle nie na niego.
Ale go czułam. Czułam ciepło bijące od jego ciała, sposób, w jaki jego dłonie zaciskały się na kierownicy, te palce, które były we mnie..
















