Rozdział 32: Perspektywa Clary
Klapnięcie rozniosło się echem po garażu, a ja krzyknęłam. Pieczenie mieszało się z rozkoszą, sprawiając, że zaciskałam się wokół niego jeszcze mocniej.
– Podoba ci się to? – Zrobił to ponownie, tym razem na drugim pośladku. – Lubisz, kiedy znaczę ten tyłek? Kiedy dbam o to, żebyś czuła mnie jeszcze jutro?
– Tak... Boże, tak...
Kolejny klaps, mocniejszy, i znowu zacz
















