Rozdział 24: Z PERSPEKTYWY RHYSA
– Jesteś inny od czasu tego meczu. – Jej głos był cichy, ostrożny. – Prawie kosztowałeś nas wygraną, Rhys. Rzuciłeś się na Kaelena, jakby... sama nie wiem. Jakby to było coś osobistego.
– To nie było nic osobistego. Grał nieczysto.
– On zawsze gra nieczysto. Wiesz o tym. – Odsunęła się na tyle, by móc na mnie spojrzeć. – Ale nigdy wcześniej tak nie reagowałeś.
Utrz
















