– Jak do tego doszło?
Mój głos przeciął pokój, ostry i kontrolowany, mimo że każdy mięsień w moim ciele był napięty do granic możliwości.
– Kurwa.
Chwyciłem kolejną szklankę i rzuciłem nią w stronę dystrybutora wody, a mój wzrok natychmiast powędrował w kąt pokoju, gdzie stał Arthur, jakby tylko czekał, aż eksploduję.
– Nie wiem, ale Kaelen… nie możesz… nie możesz uwierzyć w to nagranie. Naprawdę
















