Rozdział 12: Perspektywa Clary
CLARA
Arena była ogromna.
To znaczy widziałam już wcześniej stadiony sportowe, ale ten był inny. Wydawał się większy. Głośniejszy. Bardziej tętniący życiem.
Trybuny były zapełnione niemal do granic możliwości. Lodowisko rozciągało się pod nami — biała tafla lodu błyszczała w mocnym świetle reflektorów, na powierzchni wymalowano zielone i czerwone okręgi, a na obu koń
















