Rozdział 79: P.O.W. Clary
Samochody wjechały na ostatnie okrążenie, a turkusowy był teraz zdecydowanie na prowadzeniu o prawie całą długość auta.
Serce waliło mi tak mocno, że myślałam, iż zaraz eksploduje. Przegramy. Stracę milion dolarów, a co gorsza, nie dojdę.
– Proszę – jęknęłam, gorączkowo podskakując na kutasie Kaelena. – Proszę, proszę, proszę...
– Patrz – warknął. – Po prostu, kurwa, patr
















