Rozdział 85: Z PERSPEKTYWY CLARY
Beatrice stała na skraju patio, ubrana w kremową suknię. Miała idealną fryzurę i nieskazitelny makijaż. Prowadziła dyskusję z małą grupą kobiet; wszystkie śmiały się z czegoś, co właśnie powiedziała.
Nasze spojrzenia natychmiast skrzyżowały się w tłumie.
Na jej twarzy mignęło zaskoczenie, a potem kalkulacja, jakby coś knuła.
Przeprosiła swoje towarzyszki i ruszyła
















