Rozdział 64: POV RHYSA
Serce waliło mi głośno, gdy tylko wysiadłem z samochodu. Zimne powietrze uderzyło w moje płuca, a z każdym wydechem z moich ust ulatywał dym.
Wszystko, co wydarzyło się w ciągu ostatniej godziny, odtwarzało się w mojej głowie w nieskończonej pętli. Nie potrafiłem powstrzymać śmiechu, który we mnie wezbrał – mrocznego, szaleńczego, odbijającego się echem od pustych ścian park
















