Rozdział 89: Perspektywa Clary
Klub był ogromny, mieścił się w wysokim, przeszklonym budynku, w każdym kącie tłoczyły się światła i ciała, a Stella zaczęła odchodzić od zmysłów, gdy tylko wyszłyśmy z garażu.
— To obłęd — powiedziała, praktycznie podskakując z ekscytacji, gdy wpatrywała się w mój nowy samochód. — To totalny obłęd, Clara. To auto jest piękne. W sensie, co ty, do diabła, zrobiłaś Kae
















