Rozdział 60: Perspektywa Clary
Był taki jeden raz, około roku temu, kiedy Rhys nagrał mnie w kuchni.
Robiłam naleśniki, blat był oprószony mąką, która jakimś cudem znalazła się też w moich włosach, i śmiałam się z jakiejś głupoty, którą palnął o przypaleniu wody. Bez ostrzeżenia wyciągnął telefon, mówiąc, że wyglądam pięknie, kiedy tak bardzo się nie staram. Zaczerwieniłam się jak jakaś zakochana
















