Rozdział 53: Perspektywa Rhysa
Prawie rok temu poszedłem z Clarą na zakupy spożywcze.
To była jedna z tych drobnych rzeczy, które uwielbiała robić — kręcenie się między alejkami, porównywanie cen na pudełkach płatków śniadaniowych, ekscytowanie się warzywami, jakby były jakimiś skarbami. Nienawidziłem tego. Nienawidziłem tego, jak bardzo było to domowe, jak zwyczajne. Ale chodziłem z nią, bo to da
















