Rozdział 97: Punkt widzenia Clary
– Uważaj na słowa – powiedział Kaelen, a jego głos niebezpiecznie się obniżył.
– A niby dlaczego? – warknęła Livia. – Ona niszczy wszystko! Odkąd zacząłeś się z nią spotykać, zachowujesz się jak szalony! Sabotujesz ludzkie kariery, robisz sobie wrogów, wkurwiasz tatę – a ty myślisz, że nie wiedziałam, że to ty zerwałeś moje umowy... na litość boską.
– Rhys zasługu
















