Rozdział 81: P.O.W. Rhysa
Zamarłem, a moje serce zaczęło bić pięć razy szybciej niż zwykle.
– Co?
– Jestem zrujnowana. Całkowicie zniszczona. Nie wiem, jak to się stało, kto to zrobił... – Teraz już płakała. – To nie mógł być Kaelen. Nie odważyłby się. Jest moim bratem. Zawsze mnie wspierał. Nie chciałby się mścić... prawda?
– Mścić? – zapytałem ostrożnie, a puls walił mi w skroniach.
– Tak... pon
















